DROWN MY DAY (fot. oficjalna str. zespołu)
Gatunek: Deathcore
Miasto: Kraków
Strona: drown-my-day.muzzo.pl

Informacja sprzed kilku dni, że formacja Drown My Day udostępniła utwór zapowiadający jej debiutancką płytę, nieco mnie zdziwiła. Z zespołem zetknąłem się jeszcze w 2008 roku, podczas koncertu Pro-Pain, legendy amerykańskiej sceny hardcore’u, którą krakowski band suportował. Muzycy byli wtedy świeżo po wydaniu drugiego krążka promocyjnego ”One Step Away From Silence EP”, ale show, który zaprezentowali zdawał się potwierdzać gotowość do pełnoprawnego debiutu. Nie wiem co wpłynęło na takie opóźnienie, straciłem kontakt z grupą, byłem jednak przekonany, że jej kariera jest już w zupełnie innym miejscu.

Zapiski, które znalazłem na stronie Drown My Day świadczą, że chłopaki nie próżnowali, ale też specjalnie nie forsowali tempa. Ich dyskografia, na dzień dzisiejszy, liczy trzy EP-ki. Ostatnia ”Forgotten EP” została wydana w 2010 roku. Krążek zawiera muzykę utrzymaną w klimatach deathcore, jest świetnie zrealizowany i, co ważne, potwierdza progres członków grupy. Wokal jest mocny i wściekły, gitary melodyjne, a perkusja to już prawdziwy dynamit. Całość choć zgodna z kanonami gatunku, zawiera kilka nieoczywistych patentów. Jeśli jesteście fanami ”darcia mordy” i solidnego łojenia, nie pozostaje wam nic innego, jak czekać na zapowiadany, długogrający debiut. Oby nie uszedł waszej uwadze, jak ostatnia EP-ka Drown My Day umknęła mojej.

22 grudnia 2011, Brak komentarzy

Komentarze

Brak komentarzy do tego wpisu.

Dodaj komentarz