DREKOTY (fot. Michał Kmita)
Gatunek: Alternatywa
Miasto: Katowice/Gorzów/Warszawa
Strona: drekoty.muzzo.pl

”Drzeć koty” to frazeologizm oznaczający awanturowanie się. Drekoty nie grają jednak ani punka ani innych rebelianckich gatunków. Najbliżej im do stylistyki określanej jako alternatywny pop. Co wcale nie znaczy, że są grzeczne.

Pierwsze poważniejsze wzmianki na temat zespołu pojawiły się rok temu przy okazji EP-ki ”Trafostacja”. Od tego czasu Drekoty zaczęły wyraźnie zaznaczać swoją obecność w kręgach alternatywnego grania w Polsce. Wystąpiły na scenach takich zasłużonych dla tej muzycznej stylistyki klubów, jak: ”Re” w Krakowie, ”Firlej” we Wrocławiu czy w stołecznym ”1500m2 do wynajęcia”; na Festiwalu Gramy 2011 w Szczecinie zdobyły wyróżnienie, a numer ”Masłem” zaistniał na antenie radiowej Trójki oraz firmowanej przez nią składance -”Offensywa 4”.

Pisząc o Drekotach świadomie używam formy żeńskiej ponieważ zespół tworzą same dziewczyny: Ola Rzepka – perkusistka współpracująca m.in. z Pogodno i Wojtkiem Kucharczykiem aka The Complainer – która jest odpowiedzialna za całe to zamieszanie; Magda Turłaj vel Karotka, znana z formacji Kawałka Kulki oraz Zosz Chabiera.

Grupę, co rzadkie u kapel młodych stażem (nawet tych alternatywnych), charakteryzuje spora ochota do eksperymentu. Dźwięki zaproponowane na ”Trafostacji” to mieszanina żywej perkusji z syntetycznymi klawiszami oraz różnorodnymi wokalami (tak jest, każda członkini Drekotów śpiewa!) doprawionymi brzmieniem skrzypiec i dzwonków orkiestrowych. Całość nie sprawia wrażenia przesytu czy chaosu, przeciwnie – jest dynamiczna i barwna. Co ważne, owa żywiołowość nie przeszkadza tekstom – zwariowane, śpiewane po polsku, są mocną stroną tria.

Obecnie dziewczyny pracują nad pełnowymiarowym debiutem i poszukują wydawcy. Zważywszy na brak w ich repertuarze ugrzecznionych, dających się określić prostymi ramami dźwięków, znalezienie go może nie być łatwe. Mam nadzieję, że uda się, zanim wygaśnie entuzjazm i chęć Derkotów do muzycznych eksperymentów.

6 kwietnia 2012, Brak komentarzy

Komentarze

Brak komentarzy do tego wpisu.

Dodaj komentarz