Archiwum kategorii ‘ Soul ’

Oparty na hiphopowym bicie z dubstepową kodą utwór ”Kill” zapowiada pełnowymiarowy debiut grupy The Cookies. Premiera albumu w marcu.

Dzięki nagrodzie zdobytej w konkursie muzycznym „Emergenza” The Cookies udali się na sesję nagraniową do studia Maq Records i zarejestrowali materiał na swój pierwszy krążek. Produkcją całości zajął się Olo Mothashipp, znany m.in. ze współpracy z Vavamuffin, Pablopavo, Mariką i Lilu. Mastering wyszedł spod ręki Jacka Gawłowskiego – jednego z najbardziej cenionych specjalistów w tej dziedzinie w Polsce.

Pierwszą próbką materiału jest singel ”Kill”, do którego powstał teledysk:


Za perkusją w The Cookies zasiada Mateusz Modrzejewski, klawisze obsługuje Paweł Jędrzejewski, bas i kontrabas to domena Zbyszka Grochowskiego, na gitarze gra Tymoteusz Miłowanow, a wokal i nawijki serwuje Karolina Raas Kiesner.

”Utwór jest opowieścią o codziennych sytuacjach, które potrafią wyprowadzić z równowagi. Każdego stresują wysokie podatki, irytujące otoczenie czy brak wypłaty na czas. Często te problemy przywołują mordercze fantazje” – opowiada o ”Kill” Karolina, która jest autorką tekstu piosenki.

”Cookiesy wciągają w swoją muzyczną teraźniejszość i wypluwają dopiero przy zamykaniu klubu” – czytamy na profilu grupy.

Słowa buńczuczne, ale nie całkiem bez pokrycia. The Cookies łącząc rapem z soulem, funkiem i elektroniką, z duża wprawą pokazując jak fajnie można bawić się tymi gatunkami.

Zespół Big Fat Mama istnieje od ponad 10 lat. Zadebiutował więc dość późno, bo dopiero miesiąc temu. Za to od razu konkretną, dobrze przemyślaną i oryginalną płytą, zatytułowaną ”Music For Your GrandMa”.

Udało się osiągnąć taki kunszt, bo przez dekadę istnienia szczeciński band nie próżnował, po prostu skupiał się na koncertach, ma ich na koncie całe mnóstwo, w tym występy m.in. na Montreux Jazz Festival, The Tall Ship Races, Euro 2008 w Salzburgu, Festiwalu w Opolu czy na Przystanku Woodstock.

Choć odkładanie debiutu płytowego przez tyle lat to rzeczywiście w dzisiejszych czasach rzadkość.

– To utwory, które powstawały tak długo, że nasze pierwsze fanki stały się w międzyczasie babciami – żartował w notce promocyjnej Matys, basista i wokalista zespołu, wyjaśniając jednocześnie znaczenie tytułu płyty, który nawiązuje do nazwy wydawnictwa ”Music For Your Mother” grupy Funkadelic – co daje pewne wyobraźnie o muzyce Grubej Mamy.

Kuba Wojewódzki określił ją ponoć jako: ”Coś w stylu Majki Jeżowskiej pod wpływem LSD…”. Trzeba przyznać, że choć to barwne porównanie obliczone było zapewne na zwrócenie uwagi na zespół – dość trafnie oddaje klimat jego twórczości.

Z jednej strony mamy na ”Music For Your GrandMa” zwariowane funkowe rytmy utrzymane w stylistyce afro-amerykańskiej muzyki z lat 70., z drugiej współczesną elektronikę. A także: sporo rockowych riffów, świetnie zgrane, choć często dziwnie powykrzywiane wokale i żartobliwe, ale raczej oparte na groteskowych skojarzeniach czy grach słownych, niż zwyczajnie błaznowate, teksty. Całość jest lekka, barwna i choć przy pierwszym przesłuchaniu może sprawiać wrażenie chaosu, jest to nieporządek kontrolowany, obliczony na obezwładnienie słuchacza, zahipnotyzowanie go i wciągnięcie w psychodeliczny świat, który Mamie udało się wykreować.

Wydawnictwo promują klipy ”I Got Soul” oraz ”Krem Do Paznokci".

W rytmie funk

Luty 17, 2013 | Brak komentarzy | Soul

Informacje że powstał w Krakowie wart uwagi projekt o nazwie The Fuse docierały do mnie od jakiegoś czasu z kilku różnych źródeł. Trochę się ociągałem ze sprawdzeniem, ale, gdy odezwał się sam zespół, pisząc o swojej fascynacji funkiem lat 70. zaintrygowany natychmiast pognałem na jego profil; mało kto dziś sięga w Polsce po taką stylistykę.

Póki co formacja, działająca w składzie: Marcin Młynarczyk (Czarne Korki, Gienek Loska Band – klawisze), Aleksander Sroka (Blue Machine – bas), Kacper Matuszewski (perkusja), Agnieszka Sieńkowska (wokal), Paweł Zydroń (harmonijka) i Dominik Łyżwa (gitara), oficjalnie zaprezentowała dwie autorskie piosenki. Trochę mało by wyciągać daleko idące wnioski; jedno stwierdzić można na pewno: funkowo-chilloutowe melodie The Fuse nie są skomplikowane, ale ich nienachalny klimat oraz urok działają od pierwszej do ostatniej minuty.

Sekstet nie zdążył jeszcze na dobrą sprawę zaznaczyć swojej obecności na rynku, a już zebrał sporo przychylnych mu słuchaczy i wywołał u nich ochotę na posłuchanie większej partii materiału. Ta, zdrowa prawidłowość bardzo dobrze wróży – sam nowe produkcje sprawdzę nie tylko bez ociągania, ale i z zainteresowaniem wykraczającym poza zawodowe obowiązki.

Pierwsza ku temu okazja będzie 22 marca – na ten dzień grupa zaplanowała premierowy koncert (Kraków, klub Alchemia).

Na profil The Cookies wpadłem jakiś czas temu i od tamtej chwili wyglądam okazji, by wam go tutaj przedstawić. Pod koniec minionego roku grupa wypuściła teledysk. Niestety, to jeszcze nie oficjalny pilot debiutu, ale okazja do zaprezentowania sylwetki Cookiesów jest!

Zespół tworzą: wokalistka i autorka tekstów – Karolina Raas Kiesner; basista – Zbyszek Grochowski; perkusista – Mateusz Modrzejewski; gitarzysta – Tymoteusz Miłowanow oraz klawiszowiec – Paweł Jędrzejewski.

Piosenki zamieszczone na profilu pokazują, że Polacy także mogą grać muzykę funk i soul na wysokim poziomie. Kompozycje Cookiesów są lekkie, skoczne, chwytliwe i mają całkiem niezły groove. A, że muzyków charakteryzuje także śmiały ”look”, nie sposób się ich urokowi oprzeć.

W 2012 roku zespół został finalistą Międzynarodowego Festiwalu Muzycznego Emergenza. Od dwóch lat sporo koncertuje, a w przygotowaniu debiutu pomaga mu Olo Mothashipp, producent znany ze współpracy m.in. z Mariką, Pablopavo czy Vavamuffin.

Kto wie, może taneczne parkiety w 2013 roku należeć będą do The Cookies?

Słoneczny duet

Listopad 19, 2012 | Brak komentarzy | Reggae, Soul

Czwarta edycja ”Must Be The Music” za nami, a dotąd nie wrzuciłem tutaj o niej wzmianki. Nadrabiam tę zaległość, bo mam wrażenie, że miała najmocniejszą obsadę – biorąc pod uwagę ogólny poziom uczestników. O finalistach wiecie już pewno wszystko, będzie więc o duecie OHO!KOKO (osiągnął półfinał), któremu, ale nie jako jedynemu uczestnikowi, kibicowałem.

Duet stworzony przez wokalistkę Alicję Kruk – porównaną przez Korę Jackowską do Amy Winehouse – i gitarzystę Marka Szula, porusza się w klimatach muzycznych, które zawsze do mnie trafiały. Magia takich artystów jak Selah Sue czy Nneka (OHO!KOKO z uznaniem i wyczuciem coveruje obie artystki), niosących w wysmakowanych dźwiękach mnóstwo pozytywnych, choć niepozbawionych refleksji emocji, mało kogo pozostawia obojętnym.

Ciepła barwa głosu Alicji i charakterystyczna technika gry Marka predestynują ich do grania takiej właśnie muzyki, będącej fuzją ”słonecznych” gatunków – funky, soulu i reggae.

Duet nie ogranicza się do wykonywania piosenek z obcego repertuaru. Podczas półfinału telewizyjnego show zaprezentował autorską piosenkę ”Dance”; a w sieci można znaleźć ich więcej. Mnie najbardziej podoba się ”Eco Vibes” – przebojowa neo-soulowa ballada.

Mamy już całkiem dużą grupę wykonawców, którzy odpadli na wczesnych etapach różnych telewizyjnych konkursów, a kariery zrobili nie mniejsze niż ich laureaci (patrz Sistars czy Ania Dąbrowska). Duetowi OHO!KOKO życzę by szybko się w niej znalazł. Potencjał ma ogromny.