Wpisy otagowane jako ‘ premiera ’

„Pomimo tego, że zespół powstał niedawno każdy z muzyków ma już swoją unikalną historię związaną z muzyką, duży zapas doświadczenia na scenie i nieprzeciętne umiejętności grania” – chwali się na swoim profilu w Muzzo.pl grupa Don’t You Bear. 7 marca ukazała się jej debiutancka EP-ka, „The Cherry Affair”.

Don’t You Bear to katowicki zespół rockowy, powołany do życia przez gitarzystę Pawła Furgałę. W jego składzie znajdują się muzycy z formacji Animators – Bart Bednarczuk i Lesław Nowak oraz basista śląskiej grupy Negatyw – Aleksander Goławski.

„Zależało nam na stworzeniu bardzo skocznego i melodyjnego materiału i myślę, że to wyszło! Utwory, które zamieściliśmy na debiutanckim EP idealnie oddają kierunek, w którym chcemy iść” – twierdzi Pawła Furgała.

I trudno się z liderem Don’t You Bear nie zgodzić.

Niespełna 20 minutowy materiał zawarty na „The Cherry Affair” to zagrane z przekonaniem i konsekwencją jazgotliwe, ale nie pozbawione melodii, pełnokrwiste rockowe kompozycje, którym oryginalny rys zapewnił charakterystyczny, wyrazisty wokal.

„Nie graliśmy na dużych festiwalach, nie wygraliśmy miliona konkursów dla młodych kapel, nie zrobiliśmy jeszcze ogromnej kariery, przynajmniej jako Don’t You Bear. Ale zrobimy” – taką zapowiedzią zespół kończy przedstawiać swoją sylwetkę na Muzzo.pl.

Po przesłuchaniu „The Cherry Affair” łatwo zrozumieć skąd to optymistyczne nastawienie.

Na scenie i w studiu współpracował z tak uznanymi zespołami i artystami, jak: Behemoth, T.Love, Sorry Boys, Masala Soundsystem, Pogodno, Renata Przemyk czy Halina Młynkova. Komponował dla Meli Koteluk. 8 marca ukaże się pierwsza solowa, producencka płyta Tomasza Ragaboy’a Osieckiego.

Ragaboy to multiinstrumentalista, producent muzyczny i kompozytor. Gra na sitarze i dilrubie (klasyczne instrumenty indyjskie). Tworzy muzykę w klimacie akustyczno-elektronicznego chilloutu.

Muzyk na stałe związany jest z formacją Rara Avis, współtworzy duet Healing Incantation oraz gra w zespole Alexandry Strunin. Solowo Tomka można usłyszeć podczas chilloutowych występów prezentowanych pod szyldem ”Ragaboy LIVE Act”. Jako kompozytor opowiada m.in. za „Spadochron” i „Wielkie nieba”, dwa popularne utwory z repertuaru Meli Koteluk.

8 marca nakładem Fonografiki oraz Klingon Empire Records ukaże się „Golden Sitar Star”, pierwsza solowa, producencka płyta Ragaboy’a.

Tomek, obok sitaru i dilruby, zagrał na gitarach (akustycznej, nashville, klasycznej i dobro), banjo, ukulele, tamburynie, a nawet… zapalniczce. Do współpracy zaprosił też wielu rodzimych i zagranicznych muzyków; na płycie będzie można usłyszeć brzmienie m.in. ney, saksofonu, trąbki, perkusji, kontrabasu, pianina oraz instrumentów elektronicznych.

W sieci dostępne są już dwa single zapowiadające wydawnictwo: „Steel Street Blues” oraz „Guajira del Amor” (oba dostępne na profilu muzyka).

Artysta zaprezentował także okładkę:

Golden Sitar Star

Golden Sitar Star Ragaboy

Karolina Skrzyńska zadebiutowała wiosną 2013 roku albumem zatytułowanym „W oddali”. Jeśli umknął waszej uwadze, jest dobra okazja by zaległość tę nadrobić. Polka zaprezentowała właśnie ”Przedwiośnie” drugi singel promujący płytę.

”Karolina Skrzyńska to niespokojny duch. Wokalistka, autorka muzyki i tekstów. Artystka podążająca własnym tropem, poszukująca inspiracji w książkach, podróżach, dźwiękach, naturze, ale także w rytmie codziennego życia. Nie uznaje podziałów kulturowych ani stylistycznych” – czytamy w notce prasowej.

Zwłaszcza ostatnie zadnie notki wydaje się być kluczowe. Autorka płyty „W oddali” nie tylko sięga po różne muzyczne gatunki, ale także, z jednej strony, okrasza je wieloma etnicznymi motywami, z drugiej, własną słowiańską wrażliwością.

I tak na debiucie Karoliny słychać folk, jazz, muzykę klasyczną, world i filmową. Oczywiście nie w czystej postaci. Stylistyki te się przenikają, a różnorodnym wokalizom Karoliny towarzyszą dźwięki instrumentów z wielu stron świata – usłyszeć można tak egzotyczne, jak santur (perskie cymbały), Oud (lutnia turecka), Dun Dun (wielki ludowy bęben) czy lirę korbową. Jeśli dodamy, że w brzmienie płyty zaangażowała się czołówka polskich muzyków (filharmonijnych, etnicznych, jazzowych i rockowych), wśród których znaleźli się Royal String Quartet czy muzycy na stałe współpracujący z Michałem Lorenzem lub Krzesimirem Dębskim, dostajemy obraz skali przedsięwzięcia.

Płyta ”W oddali” powstała w prestiżowym Studio 7 w Piasecznie, pod okiem Błażeja Domańskiego – producenta odpowiedzialnego za sukcesy brzmieniowe wielu płyt (ma na koncie sześć nominacji do Fryderyka i jedną statuetkę, za album grupy DagaDana), a wydana została przez Mystic Production.

”Przedwiośnie” doskonale oddaje klimat albumu. Folkowy zaśpiew nawiązuje do polskich ludowych tradycji, surowa forma i transowość przywodzi na myśl jakiś dziwny plemienny rytuał, zaś tempo kompozycji nadaje jej ambientowy klimat. Numer, mimo tej różnorodności, zachowuje spójny charakter. Dokładnie tak, jak cała płyta!

Oparty na hiphopowym bicie z dubstepową kodą utwór ”Kill” zapowiada pełnowymiarowy debiut grupy The Cookies. Premiera albumu w marcu.

Dzięki nagrodzie zdobytej w konkursie muzycznym „Emergenza” The Cookies udali się na sesję nagraniową do studia Maq Records i zarejestrowali materiał na swój pierwszy krążek. Produkcją całości zajął się Olo Mothashipp, znany m.in. ze współpracy z Vavamuffin, Pablopavo, Mariką i Lilu. Mastering wyszedł spod ręki Jacka Gawłowskiego – jednego z najbardziej cenionych specjalistów w tej dziedzinie w Polsce.

Pierwszą próbką materiału jest singel ”Kill”, do którego powstał teledysk:


Za perkusją w The Cookies zasiada Mateusz Modrzejewski, klawisze obsługuje Paweł Jędrzejewski, bas i kontrabas to domena Zbyszka Grochowskiego, na gitarze gra Tymoteusz Miłowanow, a wokal i nawijki serwuje Karolina Raas Kiesner.

”Utwór jest opowieścią o codziennych sytuacjach, które potrafią wyprowadzić z równowagi. Każdego stresują wysokie podatki, irytujące otoczenie czy brak wypłaty na czas. Często te problemy przywołują mordercze fantazje” – opowiada o ”Kill” Karolina, która jest autorką tekstu piosenki.

”Cookiesy wciągają w swoją muzyczną teraźniejszość i wypluwają dopiero przy zamykaniu klubu” – czytamy na profilu grupy.

Słowa buńczuczne, ale nie całkiem bez pokrycia. The Cookies łącząc rapem z soulem, funkiem i elektroniką, z duża wprawą pokazując jak fajnie można bawić się tymi gatunkami.

Utworem ”Sarajevo” The Stylacja próbowała namieszać w V edycji programu ”Must Be The Music”. Teraz wraca z nową, równie pokręconą piosenką zatytułowaną ”Typ”.

Początki The Stylacji sięgają 2002 roku, jednak na dobre zespół rozkręcił się osiem lat później. Obecnie tworzy go ośmiu zwariowanych typów: Sebastian Klim – gitara basowa, Robert Zinabold (Bercik) – saksofon, Piotrek Patolski (Patol) – perkusja, Piotr Zawada (Dajmos) – puzon, Piotr Wojtczak – trąbka, Jan Jarmuż (Jarmusch) – instrumenty klawiszowe, Artur Sawicki (Grochu) – gitara oraz Jakub Henryk Michalski – wokal, waltornia, główny prowodyr i lider.

Twórczość łódzkiej formacji to energiczne kompozycje ska z charakterystyczną, nierzadko humorystyczną warstwą tekstową.

”Charakter muzyki i specyfika brzmienia skłania ku wnioskom, iż muzycy zawiązali zespół w przerwie między poszczególnymi badaniami w zakładzie psychiatrycznym” – tak członkowie The Stylacji opisują swoje szalone muzyczne pomysły.

Zespół od czasu występu w polsatowskim show ostro koncertuje; w tym roku wystąpił m. in. na Przystanku Woodstock (aktualnie walczy w Plebiscycie Złotego Bączka – konkursie na najlepszą kapelę imprezy, w kategorii Mała Scena), Ostróda Reggae Festival i ukraińskiej Fort-Missi.

Singel ”Typ” został zarejestrowany w ramach „Ekspresowej Sesji Nagraniowej” Radia Łódź. Obecnie grupa pracuje nad ilustrującym go teledyskiem.

Złożony z muzyków Symetrii zespół Coria, którego wokalistą jest znany z „Mam talent” Tomek Mrozek, zaprezentował nowy singel i klip. Produkcja nosi tytuł ”Niepokój”.

11 lipca 2012 roku, podczas supportowania Guns N’ Roses, grupę Symetria opuścił jej wokalista. Czy miał na to wpływ widok mocno styranego rockandrollowym życiem Axla Rose’a spotkanego gdzieś na backstage’u czy inne powody – nie wiadomo. Wiadomo, że muzycy składu bez grania długo wytrzymać nie mogą, założyli więc kolejną kapelę. A potem kolejną. Obecnie, wraz z wokalistą Tomaszem Mrozkiem, działają pod szyldem Coria.

Symetria (profil znajdziecie tu) powstała w 2005 rok. Do chwili rozpadu zdążyła nagrać i wydać dwa albumy: ”Primodium” (2009 r.) oraz ”Niewolnicy wolności” (2011 r.).

Zanim powstała Coria, Konrad Konopka (gitara basowa), Wojtek Mrówka (gitara prowadząca), Dominik Stypa (gitara solowa) i Damian Bonczek (perkusja) nagrywali z wokalistką Olą Kasprzyk. Sugarskull – bo tak nazwali swój nowy projekt – na długo jednak nie zaistniał; Ola, z przyczyn osobistych, opuściła instrumentalistów.

Kwartet i tym razem nie porzucił grania. Zachwycony występem Tomka Mrozka w trzeciej edycji ”Mam talent” (zwłaszcza jego wykonaniem kawałka „I Love Rock’n’Roll” z repertuaru The Arrows) zaproponował wokaliście współpracę. Z sukcesem.

Z nazwą poszło szybko – Coria została wybrana w drodze głosowania. Podobnie z nagrywaniem – już w kwietniu 2013 roku grupa wypuściła singel ”Defibrylacje”.

Najnowszą propozycją kwintetu jest kolejna singlowa produkcja – utwór ”Niepokój”. Kompozycję ilustruje teledysk.

Obecnie Coria koncertuje oraz nagrywa materiał na pierwszą, pełnowymiarową płytę

Słuchają wszystkiego: od klasyki po death metal. Na froncie mają postawnego wokalistę, za perkusją drobną kobietę. Nazywają się Omni mOdO, a przedstawiają jako: ”Poważny zespół z Poznania grający mniej poważna muzykę… albo odwrotnie”.

Pod szyldem Omni mOdO działają: Daniel „Wolny” Moszczyński – wokal, elektronika; Marcin „Kaziu” Kaźmierczak – gitara; Adam „Majek” Majewski – bas i Agnieszka Matuszczak – perkusja.

Jak można się domyślać, gatunkowo Omni mOdO także niełatwo zaszufladkować. Najbezpieczniej będzie napisać, że kwartet wykonuje około rockowe kompozycje z rapowanymi elementami.

Poznaniacy, jak na zespół, który debiut sceniczny zaliczył całkiem niedawno – bo niespełna rok temu – ma na koncie sporo muzycznych nagród, klip wyreżyserowany przez samego Yacha Paszkiewicza (powstał do numeru ”Obsesje”) oraz mnóstwo koncertów. Jak na nich wypada dobrze obrazuje najnowsze wideo formacji – „A mama wie lepiej”.

Zespół przygotowuje materiał na debiutancką płytę. Czego się po niej spodziewać? Pewno poważnej muzyki i mniej poważnych tekstów… albo odwrotnie.

Mająca na wokalu laureata telewizyjnego programu „Szansa na sukces” – Marcina Łazarskiego grupa De Trebles opublikowała nowy singel i klip.

De Trebles w materiałach prasowych przedstawiają się jako ”muzyczny dom wariatów”. Określenie to zapewne związane jest ze stylistycznym ADHD zespołu – twórczość rezydującej w Dąbrowie Górniczej, ale mającej w składzie muzyków z całej Polski formacji to energetyczna mieszanka soulu, funku, popu i alternatywy.

Nowy singel grupy, zatytułowany ”Król nocy”, znakomicie obrazuje jej styl – oprócz dźwięków zmierzających wyraźnie w kierunku wysmakowanego, ale i przebojowego popu, pokazuje także poczucie humoru kwintetu i ochotę na dobrą zabawę.

Słowa i muzykę ”Króla nocy” napisał Marcin Łazarski. Za realizację nagrania, mastering i miks odpowiada Maciej Stach. Sceny do teledysku kręcone były w „rodzinnej” miejscowości zespołu.

Aktualny skład De Trebles wykrystalizował się w 2012 roku. Zespół, obok Marcina, tworzą: Jan Malecha (gitara), Kamil Taborek (perkusja), Tomasz Stokłosa (piano) i Marcin Jadach (bas).

Grupa jest w trakcie pracy nad materiałem na debiutancką płytę.

”Myślę, że w natłoku teledysków, jaki mamy dziś nasza propozycja będzie ciekawą alternatywą” – zapowiada wideo ”Rain Charmer” Kuba Olejnik, wokalista Maze Of Sound. Klip pilotuje płytowy debiut zespołu.

Istniejący od 2012 roku, ale składający się z doświadczonych muzyków Maze Of Sound (Labirynt dźwięku), obok Kuby, tworzą: Piotr Majewski – instrumenty klawiszowe, skrzypce; Rafał Galus – gitara oraz Grzegorz Śliwka – perkusja.

Stylistyka, w jakiej utrzymane są kompozycje grupy to melodyjny art rock z intrygującymi, surrealistycznymi tekstami.

Kwartet ma na swoim koncie sukcesy na gruncie rockowych festiwali oraz EP-kę – “Man in the balloon”, zawierającą trzy utwory: “Animal”, “Man in the balloon” i właśnie “Rain Charmer”.

Klip to zapowiedź płyty, nad którą Maze Of Sound cały czas pracuje. “Rain Charmer” został wybrany by ją promować, bo jak tłumaczy wokalista: ”Ma dla nas szczególne znaczenie i bardzo zależało nam na tym, by zobrazować go w odpowiedni sposób”.

Grupa aktualnie negocjuje warunki wydawnicze. Premierę płyty planuje na marzec 2014 roku. Wygląda, że będzie to propozycja, której fani takich zespołów jak: Marillion, Gazpacho czy The Pineapple Thief nie powinni przegapić.

13 rockowych petard

Październik 4, 2013 | Brak komentarzy | Rock

Marc LaFrance (Alice Cooper, The Cult) i Eric Mosher (Chickenfoot, Joe Satriani) to spece z kanadyjskiego The Warehouse Studio, którzy pomogli w nagraniu nowego albumu grupie Chemia. Płyta ”The One Inside” trafi na rynek 4 października.

Chemia to warszawski zespół rockowy powstały w 2010 roku. Twórczość grupy, która ostatecznie wykrystalizowała się w 2012 roku, inspirowana jest klasyką rocka – od The Beatles, do Led Zeppelin – oraz dokonaniami muzyki post grunge’owej.

”The One Inside” to trzeci krążek zespołu. Znalazło się na nim – jak zapowiada Chemia – ”13 rockowych petard, które zadowolą zarówno fanów brzmień z Liverpoolu jak i z Seattle”.

Album promują trzy single: „Ego”, „Bondage Of Love” i „Hero”.

Zobacz teledysk do “Hero”:

Na okładce płyty znalazł się jeden z najsłynniejszych obrazów Tomasza Sętowskiego, legendy polskiego realizmu magicznego.